Wymarzony stół piłkarzyki dla moich chłopców

Wymarzony stół piłkarzyki dla moich chłopców

W moim domu zawsze jest głośno i wesoło. To powinno być raczej oczywiste skoro jestem mamą aż trójki dzieci w wieku szkolnym. Zawsze z mężem chcieliśmy mieć dużą rodzinę, choć wtedy nie przypuszczałam, że los uczyni mnie jedyna kobietą w rodzinie. Trzech synów i mąż to istne męskie szaleństwo. Nawet nasz pies jest facetem, choć on akurat najmniej szkód robi. Ma to wszystko swoje plusy i minusy. Niby nikt nie podbiera mi kosmetyków, czy ubrań, ale za to ogródek to jedno wielkie boisko, nie ma mowy o kwiatach. Pomimo wszystko kocham te moje łobuziaki i choć czasem marzy mi się córeczka to pogodziłam się z losem.

Piłkarzyki i inne męskie gadżety

stół piłkarzykiW całym domu mam mnóstwo zabawek. Piłki, autka, konsole, które oczywiście swobodnie przemieszczają się po całym domu. Jako pierwiastek nalegający na porządek musiałam w końcu podjąć pewne kroki. Postanowiłam, że nasz nie używany garaż zamienimy na bawialnie. Mąż już dawno wybudował nowy wolno stojący garaż na podwórku, a ten niewielki przybudowany do domu pozostawił na pastwę losu. Miałam kilka pomysłów co tam zrobić, jednak ten wydawał mi się najlepszy. W końcu panowie mieliby swoją jaskinie, a ja trochę spokoju i porządku w salonie. Pomysł spodobał się chłopakom od razu. Nawet chętnie pomagali w pracach remontowych i aranżacji. Ja zostawiłam im wolną rękę w tych kwestiach, ale nie byłabym sobą gdybym nie dodała czegoś od siebie. Od jakiegoś już czasu chodziło mi po głowie, aby sprawić moim chłopcom wymarzony przez nich stół piłkarzyki. To takie urządzenie do gry, jedyny problem jaki do tej pory z nim mieliśmy to było to, że nie mieliśmy na niego miejsca. Nie dość, że sam w sobie go potrzebuje to jeszcze naokoło niego musi być go sporo. W końcu maja tam stać i poruszać się ludzie, dlatego też zawsze odkładaliśmy ten zakup na później. Teraz sytuacja uległa zmiana, a ja pomyślałam, że to idealny pomysł jako prezent do ich nowego pokoju. Już oczami wyobraźni widziałam jak cała czwórka zawzięcie rywalizuje o gol, kiedy ja popijam spokojnie kawkę na tarasie. Ta wizja przekonała mnie do zakupu. Oczywiście nie miałam zbytnio pojęcia na temat wyboru odpowiedniego modelu więc jak na kobietę przystało zaufałam intuicji i wybrałam wzór, który najbardziej mi się podobał. Jak się potem okazało to nawet nieźle wybrałam, oczywiście nie przyznałam się do tego chłopakom.

Jak się nie trudno domyśleć panowie oszaleli z radości kiedy odkryli co znajduje się w wielkiej paczce. To, że moi synowie skakali z zachwytu to jedno, ale rzadko widuje mojego męża tak podekscytowanego. Stół piłkarzyki do dzisiaj jest jedną z głównych rozrywek w domu. Chcąc czy nie nawet ja biorę w tym udział, ale sporadycznie wymykam się na chwilkę dla siebie. Kiedy jest się jedyna kobietą wśród czterech mężczyzn to nie można dać się zwariować. Myślę, że ja radze sobie w tej kwestii znakomicie.

Comments are closed.