Odkryj tablice suchościeralne

Odkryj tablice suchościeralne

Tak jak każde dziecko jest inne tak i inne ma zainteresowania. Jedne wolą klocki, inne puzzle a jeszcze inne uwielbiają rysować. Wówczas idą w ruch kredki, pisaki, farby i wszystko co pod ręką. Tylko co jeśli rysowanie po kartce staje się nudne. Jest przecież tyle innych, fajnych miejsc, na których można by zostawić swoje dzieło. Stół, ściana, podłoga. Tak dużo jest przecież możliwości artystycznych. Po co ograniczać się do kartki. Na szczęście w dzisiejszych czasach jest duży wybór różnych gadżetów które pomogą wybrnąć nam z ego problemu.

Tablice suchościeralne dla małego artysty

nowoczesna tablica suchościeralna 120x90

Dzieci potrafią zaskoczyć. Takie właśnie zaskoczenie poczułam po powrocie z pracy do domu i wejściu do mojej sypialni. Na śnieżno białej ścianie 6 letni Picasso wymalował rysunek o treści znanej tylko jemu. Pomyślałam jednak, że przecież za chwilę sytuacja może się powtórzyć tym bardziej, że w domu jest jeszcze młodszy brat. Rozwiązanie przyszło samo gdy odwiedziłam koleżankę. Do pokoju swojego pierwszoklasisty wstawiła biurko a przy biurku postawiła tablicę. Olśniło mnie wtedy. Właśnie taka nowoczesna tablica suchościeralna 120×90 cm rozwiązała mój problem. Kupiłam tablicę z rozkładanymi skrzydłami jak tryptyk. Okazało się, że świetnie się sprawdza. Dzięki swojej gładkiej powierzchni dobrze się czyści. Usunięcie z niej gąbeczką kolorowych flamastrów to żaden problem. Jest lekka a dzięki aluminiowym ramom jest bardzo estetyczna i świetnie pasuje do kolorowych ścian. Nawet sama ją z łatwością zamontowałam. Za namową pani ze sklepu wybrałam wariant magnetyczny i to był strzał w dziesiątkę. Dzieciaki nie tylko chętnie po niej rysują ale układają na niej magnetyczne literki, cyferki i wszystkie inne magnesy, które leżały dotąd w szufladzie. Tablica zaczęła nam służyć jako miejsce przyznawania punktów gdy gramy w grę lub urządzamy zawody. Czasami podczas sobotniego sprzątania używam jej dla nagradzania za wykonane czynności i przyczepiam na niej uśmiechnięte buźki. Skrzydła tablicy są z kolei w kratkę. Okazało się, że jest to bardzo przydatne dla mojego 6 latka. Na tej bowiem części tablicy uczy się pisać i dociągać literki i cyferki do linijek. Zaczął też chętniej ćwiczyć szlaczki.

Problem rysowania po ścianach w moim domu został rozwiązany. Ja akurat powiesiłam tablicę na ścianie w pokoju dziecięcy ale myślę, że gdy tam nie będzie już potrzebna przeniosę ją do kuchni. Będzie to świetny pomysł na zostawianie sobie nawzajem ważnych informacji. Kupiłam tablicę dzieciom dla zabawy ale sprawdziła się równie świetnie jako element edukacji.

Comments are closed.